O serce, serce! po co dzwonisz wciąż
Tak głośno? Bóstwo skonało w świątyni...
Z wyniosłych gmachów, patrz same ruiny,
A tylko Żebrak pozostał i Wąż...

Dokądże pragnień chmury krwawe mkną?
Azaliż ślepce ujrzą gwiazd mamidła?
Oh! niechaj Wielkich Orłów spoczną skrzydła!
Oh! myśli - niechaj nad głębiami śpią!

A dusza tęskna tak u raju bram!
Słońce w zenicie, góra w równinie
I strach, rzucony na istnień pustynie
Z oczu Łazarza, Prawdy twarz i kłam!

(Węglem smutku i zgryzoty - XXI)


Strzaskali łuki swoje waleczni łucznicy.
Zwycięstwo - wiarołomców staje się udziałem.
O, zali Francja...Francja Joanny Dziewicy
Nie spełni dziejów bożym rozkazaniem całem?
Zawierz, poeto, nadal sławie Bojownicy!


z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski