Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Miłość pragnę miłować, skorom nie przeklęty,
Owa kochanka z lilią, co zna Ogród święty.

Dusza moja, pragnieniem tym uszczęśliwiona,
Jest śpiewem gwiazdy, który o zachodzie kona.

Chcę kochać lilię wiary miłością przeczystą,
Lilię, wśród cierni Krzyża drżącą, promienistą!

Bo me ziemskie miłości, tak rozdzierające
Piły już z wszystkich kwiatów rosnących pod słońcem.


Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?
Jaki anioł, odwieczne pragnienie mej duszy,
Jednym swoim spojrzeniem szatany rozprószy?
Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?

Oto trzeba już zdmuchnąć ten nędzny kaganiec,
Który smutną parodią dnia próżno mnie łudzi:
Wiem, że duch ów promienny nigdy się nie zbudzi
I oto trzeba zdmuchnąć ten nędzny kaganiec!

Wielkie morze ciemności! ciężkie, głuche fale...
Serce, krwawa orkiestra, gra hymn pożegnania...
Hej! na pokład! na pokład, myśli bez świtania,
I płyńmy przez posępne, głuche, ciężkie fale!

(Węglem smutku i zgryzoty XXIV)


Całować cię! szalona, w szaleństwo wiodąca,
Młoda, a naznaczona chorobą! O, mego
Serca krwawiącego ślubie! Lata palącego
Znaku - gdzie wiosną znika woda nas żywiąca.

O, wgryźć się w twoje wargi, w których ślina drwiąca,
Wgryźć się w gardło i w piersi! W splot warkocza twego
Wplątać się - i chcieć ciebie! I ja pragnę tego,
Bezwstydna uczennico, i syreno drżąca,

Tak chciwie, tak leniwie - jak wierszy natłoku.
Ja, trup, statek posępny, tak nagle tonący
Wraz z duszą, jak z otchłani, w twym zielonym oku,

Ciebie, ciebie dziś pragnę, pogrążony w mroku
Przez miłość - i miłośnie o lawinie śniący
Krwawej purpury, w łonie śniegów bielejących.