Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże.
Czas wokół nas drepcze po serca ofierze,
I jesteśmy smutni, jak smutne wybrzeże,
Przy którym od dawna nie śpiewa już morze.

I badam, schylony, przyszłość naszą w szlakach,
Które los rozrzucił po bezgwiezdnej toni:
Może jaka pomoc jest teraz w pogoni?
Może jeszcze jakaś nadzieja lśni w znakach?

Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże.
Czas wokół nas drepcze po serca ofierze,
I jesteśmy smutni, jak smutne wybrzeże,
Przy którym od dawna nie śpiewa już morze!

(Węglem smutku i zgryzoty - XII)


Odejdź ode mnie! Smętna jest biel ciała,
A dreszcze pieszczot są długą agonią -
Dusza już moja w objęciach konała

A jeszcze nad nią łzy oczy me ronią,
A jeszcze serce me krwawi okrutnie!...
Tak, dreszcze pieszczot są długą agonią...

Słoneczna przeszłość moja zgasła smutnie,
Świątynie myśli ciemność zamieszkała,
U stóp twych świętą pohańbiłem lutnię!

Odejdź ode mnie! Smutna jest biel ciała...

(Węglem smutku i zgryzoty - VI)