Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże.
Czas wokół nas drepcze po serca ofierze,
I jesteśmy smutni, jak smutne wybrzeże,
Przy którym od dawna nie śpiewa już morze.

I badam, schylony, przyszłość naszą w szlakach,
Które los rozrzucił po bezgwiezdnej toni:
Może jaka pomoc jest teraz w pogoni?
Może jeszcze jakaś nadzieja lśni w znakach?

Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże.
Czas wokół nas drepcze po serca ofierze,
I jesteśmy smutni, jak smutne wybrzeże,
Przy którym od dawna nie śpiewa już morze!

(Węglem smutku i zgryzoty - XII)


Słów mych uderzę w was słonecznym grotem
I śpiewać będę z anielskim wzruszeniem:
Cieszmy się! Dusza jest wewnątrz Płomieniem,
A zewnątrz - Lotem!