I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie...
Aż Głos:
"Iżeś ty jeszcze moc miał rzeknąć sobie:
Nikczemnym jest", Łazarzu! wyprostuj swe kroki
I idź! Oto rozedrę Słowem Moim mroki
I ich ciężkie łachmany, co skryły twą głowę.
I objawię ci wielkie strumienie ogniowe,
Abyś się w nich wykąpał i wyszedł bez zmazy
Na puszczę, gdzie pilnym bądź na Znak i Rozkazy

(Węglem smutku i zgryzoty - XXVI )


Nigdy żadnej ludzkiego żywota godzinie,
Jakie bądź ma - radosne czy posępne lice,
Nie uda się zawładnąć tobą, Paladynie!
Ty sam tylko w wytwornej duszy twej głębinie
Wielką przeznaczeń własnych kryjesz tajemnicę.


z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski