Próżne nam były Kasandry wołania,
I oto - Styksu groźne przed nami koliska.
Czy jednak już nie bliski cudu zmartwychwstania
Feniks nowy z popiołów tego cmentarzyska?
O, nieszczęśni! nauczcie się sztuki czekania.

z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski


A przede wszystkim ty, więcej pokory
W sobie na przyszłość miej. Nie bądź tak skory
Do wykrzykników: Słońce! Szczyty! Lazury!
Bo jeśli orłów mieszkaniem są góry,
To wiedz, że także są miejscem żałoby,
Na którym ludów rzesza stawia - groby...

(A gdyby ojciec twój miał tam swą trumnę,
Czybyś ty często szedł na wichry dumne?)

Patrz się na jezior spokojne zwierciadło:
Anielsko wierne odbija widziadło
Wysokich światów, a tak pełne ciszy,
Iż dusza twoja wyraźnie usłyszy,
Jak cicho szepczą, śląc wonne ofiary,
Śnieżystej lilii kwiat i nenufary...