- A oto teraz, na rozłączeń brzegu...
- A więc lazur na zawsze zamknął swoje wrota...
A więc na zawsze żegnasz mię? To dobrze...
- Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy...
- Ach, jak często się kończy hymn życia głęboki...
- Chłodny bukiet/Bouquet froid
- Cyprysy
- Czarny mój okręt, żagle jego czarne...
- Czy blisko będziesz przy mnie, czy daleko...
- Domus aurea I (Szedłem, mając za sobą...)
- Domus aurea II (Słów mych uderzę...)
- Domus aurea III (Ja jestem panem...)
- Domus aurea IV (Wieczny mnie rodzi Ogień...)
- Domus aurea IX (O wy, wyniosłe, granitowe wieże...)
- Domus aurea V (Oto co rozkazuje głosić...)
- Domus aurea VI (Śpiewajmy Ognia...)
- Domus aurea VII (Kocham! Goreję!...)
- Domus aurea VIII (Rokhu! bajeczny gryfie...)
- Domus aurea X (Ponad górami...)
- Domus aurea XI (A przede wszystkim ty...)
- Doświadczeni
- Dziś, jak i wczoraj, przemknął czas smutnie...
- Epigram
- Gesta dei
- Hymny brzmiące w świątyniach, uroki ofiarne...
- I ciepły jeszcze, purpurowy sznur...
- I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie...
- Im częściej człowiek myślą w próżnię życia wchodzi...
- Ja uwięziona w lochu...
- Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże...
- Która przyjdzie
- Magiczne blaski i fantasmagorie...
- Mąż
- Miłość pragnę miłować / J'ai soif...
- Może dzwoniono, a ja nie słyszałem...
- Mówiłem cięgle: Jutro zrobię
- Nad szmerem strumieni...
- Namiętność (naznaczona chorobą I)/Passion (La Maladive I)
- O myśli moja! dzisiaj moje słowo...
- O serce, serce! po co dzwonisz wciąż...
- O ty, anielski mój Zmarły...
- Objęłaś życie moje w posiadanie...
- Odejdź ode mnie! Smętna jest biel ciała...
- Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie...
Szedłem, mając za sobą fantazje Zachodów
Z złotych żółwi na morzu, z chmur ognistych ptaków,
Przez kraje nie dotknięte nigdy tchnieniem lodów,
Woniejące zapachem gorejących krzaków!
Tajemniczych gwiazd światła, z wyżyny lazuru,
Niby płatkami lilii chodziły mi lica,
A noc, wielka olbrzymka z czarnego marmuru,
Niosła przede mną cichą latarnię księżyca.
Nieznanych drzew olbrzymich zrywałem owoce,
Które mają smak buntu i słodycz ust żeńskich,
I z wód szumiących piłem bohaterskie moce,
I oto byłem gotów do wypraw zwycięskich.
Na szczerozłotych strunach, o których się nie śni
Śpiewakom ziemi, słońcu, w siłaczów pokorze,
Wielkie śpiewałem hymny, a mej głośnej pieśni
Olbrzymio harmonijnie wtórowało morze!
Odwiedziłem w siedzibach górnych wzniosłe Magi,
ukląkłem przed grobami Świętych w głębi lochów,
I tak ucałowałem zimne sarkofagi,
Iż mam jeszcze na ustach pocałunek prochów!
I oto w dom, którego przed laty zuchwale,
Odbiegłem, znowu wracam, mając w sobie ciszę;
A jeśli jeszcze jakiś Bóg przemówi w chwale,
To ja, próżen hałasu już, Boga usłyszę!
- A oto teraz, na rozłączeń brzegu...
- A więc lazur na zawsze zamknął swoje wrota...
- A więc na zawsze żegnasz mię? To dobrze...
- Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy...
- Ach, jak często się kończy hymn życia głęboki...
- Chłodny bukiet/Bouquet froid
- Cyprysy
- Czarny mój okręt, żagle jego czarne...
- Czy blisko będziesz przy mnie, czy daleko...
Domus aurea I (Szedłem, mając za sobą...)
- Domus aurea II (Słów mych uderzę...)
- Domus aurea III (Ja jestem panem...)
- Domus aurea IV (Wieczny mnie rodzi Ogień...)
- Domus aurea IX (O wy, wyniosłe, granitowe wieże...)
- Domus aurea V (Oto co rozkazuje głosić...)
- Domus aurea VI (Śpiewajmy Ognia...)
- Domus aurea VII (Kocham! Goreję!...)
- Domus aurea VIII (Rokhu! bajeczny gryfie...)
- Domus aurea X (Ponad górami...)
- Domus aurea XI (A przede wszystkim ty...)
- Doświadczeni
- Dziś, jak i wczoraj, przemknął czas smutnie...
- Epigram
- Gesta dei
- Hymny brzmiące w świątyniach, uroki ofiarne...
- I ciepły jeszcze, purpurowy sznur...
- I na śmierci czekając przyjście, ległem w grobie...
- Im częściej człowiek myślą w próżnię życia wchodzi...
- Ja uwięziona w lochu...
- Jak okiem w dal sięgnąć - stroskane bezdroże...
- Która przyjdzie
- Magiczne blaski i fantasmagorie...
- Mąż
- Miłość pragnę miłować / J'ai soif...
- Może dzwoniono, a ja nie słyszałem...
- Mówiłem cięgle: Jutro zrobię
- Nad szmerem strumieni...
- Namiętność (naznaczona chorobą I)/Passion (La Maladive I)
- O myśli moja! dzisiaj moje słowo...
- O serce, serce! po co dzwonisz wciąż...
- O ty, anielski mój Zmarły...
- Objęłaś życie moje w posiadanie...
- Odejdź ode mnie! Smętna jest biel ciała...
- Odjechał, a po sobie zostawił wspomnienie...
A więc na zawsze żegnasz mię? To dobrze.
Pokój niech będzie z tobą, piękna pani.
Czy z tobą rozstać się boleśnie rani?
Z żyjących jestem: wszystko zniosę chrobrze.
Oto jest pierścień, odbierz. Kamień złoty,
Jak lustro w ramie srebrzystej, majaczy;
Oto są listy, mówiące inaczej
Niźli twe usta...Stylistyczne zwroty.
Nie szydzę, pani. Wierzyłem niezłomnie
W wszystkie twe słowa: "Kochaj mnie wieczyście!
Wiosna! Na drzewach, patrz, pachnące liście!
Wiatr szumi! Słońce świeci! O, pójdź do mnie!"
Lecz nim odejdziesz, pozwól, w twoje oczy
Raz jeszcze spojrzę. Ich czarem spowity,
Mówiłem zawsze: "Żywe chryzolity,
Lśniące w głębinach miłosnej roztoczy..."
Lecz nim odejdziesz, pozwól, niech popieszczę
Twoje przesłodkie, rytmiczne kolana,
Niechaj zmysłowe zaśpiewam hosana!
Na twoim łonie, gdzie jest blask i dreszcze!
I myśleć, że tam jakieś bezimieńce
Wtargną do twojej piękności świątyni,
I pośród tłumu, tej ducha pustyni,
Zgasną na twoim czole - moje wieńce!...
O, żegnaj, żegnaj! Odsunę wrzeciądze,
Otworzę wrota serca, gdzie, wśród mgławic
Szumnej purpury, lśnią pęki błyskawic
I w harfę życia dzwonią moje żądze!
Odejdź! Ostrożnie! Zapalę płomienie,
Bo ciemność nocy głęboko się szerzy -
A ty w dół idąc za szczytów mej wieży,
Potknąć się możesz i runąć w bezdenie...
(Węglem smutku i zgryzoty VIII)