A oto teraz, na rozłączeń brzegu,
Żywot goryczy w samotności wiodę:
Dni moje nikną - spojrzyj:
Płatki sniegu padają w wodę...

(Węglem smutku i zgryzoty X)


Mówiłem cięgle: Jutro zrobię -
Ale dotychczas nie zrobiłem...
bezdomnym będę nawet w grobie,
A życia jasny dom - straciłem...

(Węglem smutku i zgryzoty - XIII)